Runda z Niną

Czwartek, 13 czerwca 2013 · Komentarze(0)
Kategoria < 050km, Szosa, Nina
Przyjemna jazda wzdłuż obwodnicy - trzeba było wreszcie to objechać :)

Z Niną © px


avCAD: 75

Nowy rekord średniej prędkości

Środa, 12 czerwca 2013 · Komentarze(0)
Kategoria 050 - 100km, Szosa
Szybka ustawka z Bodkiem no i oczywiście nic nie zapowiadało, że będzie też szybkie ciśniecie :)

Trasa przebiegła przez Cegłów do Jeruzala. Stamtąd do Latowicza, a następnie już prosto do Mińska przez Siennicę.
Licznik praktycznie nie pokazywał poniżej 30 km/h - na podjazdach ok. 27 km/h :)

Jeruzal - centrum wsi © px


Całość udało się przejechać naprawdę świetnie i szybko.
Do tego Bodek podkręcał jeszcze tempo, ale 40 km/h na lekkim wzniesieniu to było już dla mnie za dużo :)
Do tego przez całą trasę... Można zobaczyć dlaczego montuje się w rowerze bagażnik :)

Przewóz dętki po szlachecku © px


avCAD: 91

Już na slick'ach

Wtorek, 11 czerwca 2013 · Komentarze(6)
Kategoria < 050km, Szosa
Już wyjazd typowo szosowy - trza poprawić kondycję :)

avCAD: 94

Kampinos - Komary - Burza

Niedziela, 9 czerwca 2013 · Komentarze(0)
Kategoria 100 - 200km, Teren
Jak to już ostatnio bywa na weekendowych wyjazdach - pobudka wcześnie rano (tym razem 5:30) jazda pociągiem i metrem na Młociny. 12 km do Truskawa i wbijamy do Kampinosu.

Cmentarz wojenny zaraz za Truskawem © px

Kampinoski Park Narodowy © px


Wbijamy na czarny szlak i tu od razu miła niespodzianka - naprawdę świetny mostek przez bagna - po prostu rewelacja!

Przejazd nad bagnami © px


Następnie już prawie cały czas czerwonym szlakiem. Oczywiście nie mogło zabraknąć ciekawych górek do objechania.

Górki w Kampinosie © px


Na jednym odcinku czerwonego szlaku mijaliśmy tabliczkę ostrzegającą przed okresowo zalanym fragmentem, pomyśleliśmy, że jakoś się to przejedzie. "Jakoś" jest właściwym określeniem. Jak dojechaliśmy do dosłownie bagna to nie to, że musieliśmy prowadzić rowery przez wodę to jeszcze atakowała nas monstrualna chmara komarów, normalnie jakaś masakra!

Nieprzejezdne bagna w Kampinosie © px


W Kampinosie ogólnie nie można narzekać na brak ciekawych miejsc, zawsze można rzucić okiem np. na wiele różnych pomników głównie pozostałych po II WŚ.

Miejsce pamięci w Kampinosie © px


Jak już wybraliśmy się do Kampinosu to oczywiście nie mogło zabraknąć głównej atrakcji - czyli Szczebla - mazowiecki substytut górskiego singla.
Chociaż niestety znalazła się tutaj jakiś "uprzejma" osoba która regularnie kładła na ścieżce gałęzie.

W drodze na Szczebel © px


Szczebel zaliczony to już powrót różnymi szlakami + asfaltem do Warszawy. Nie zabrakło też innych klimatycznych miejsc np. przejazdów przez wodę.

Ciekawy mostek w Kampinosie © px


W drodze powrotnej ok. 15 km przed Warszawą dorwała nas burza. Chcieliśmy ją przeczekać na przystanku, ale w ogóle nie ustawała. Do tego jeszcze sporo kierowców była na tyle uprzejma, że zamiast omijać kałużę która znajdowała się zaraz naprzeciwko przystanku to po prostu w nią wjeżdżała.

Ochlapujący kierowcy © px


Czym bliżej Warszawy to większe zdziwienie - burza była naprawdę konkretna. Miejscami przejeżdżało się przez wodę niemal po mufę. Oczywiście byliśmy cali przemoczeni.
Po powrocie do domu dopiero się dowiedziałem, że ta sama burza pozalewała normalnie samochody po same dachy.

Przeprawa przez wodę na wlocie do Warszawy © px


avCAD: 85

Przed siebie po pracy

Piątek, 7 czerwca 2013 · Komentarze(0)
Kategoria < 050km, Teren
Jakoś tak mnie poniosło przed siebie, że wylądowałem w żwirowni w Kołbieli - coś ostatnimi czasy dość często mi się zdarza :)

Dawno nie jechałem od południowej strony - a tam jak zwykle klimatyczny singiel pośród brzóz:

Singiel pośród brzóz do żwirowni w Kołbieli © px


avCAD: 90

Runda po pracy

Wtorek, 4 czerwca 2013 · Komentarze(0)
Kategoria < 050km, Teren
Klasyczna runda po pracy - Gliniak + przejazd przez Pogorzel.

avCAD: 90

Wólczańska - Krowy - Obwodnica

Niedziela, 2 czerwca 2013 · Komentarze(0)
Kategoria 050 - 100km, Teren
Pogoda ostatnio coś bardzo kapryśna, a ruszyć się trzeba :)
Dziś padło terenowo na Górkę Wólczańską (dawno tam nie byłem).
Oczywiście bardzo dobrze porobiło się podjazdy plus naprawdę kilka ciekawych zjazdów - jeden kończył się małą hopką między drzewami - nie wiem jak za pierwszym razem tam się zmieściłem - dokładnie między dwoma drzewami gdzie stoi rower. Oczywiście przy dość znacznej prędkości + wybicie z muldy.

Końcówka zjazdu z Góry Wólczańskiej © px


Następnie z Dłużewa to już jazda zielonym szlakiem do Kiczek. Bardzo przyjemnie się jechało.
Po drodze napotkałem krowich strażników - w kilku miejscach czujnie obserwowali mój przejazd - nawet na środku drogi :)

Krowi strażnik © px


Po drodze też miłe zaskoczenie - normalnie przystanek na szlaku, tego u nas w okolicach raczej się nie widuje :)

Przystanek na szlaku niedaleko Mińska © px


Z Kiczek dojazd do Mrozów, a stamtąd całkiem klasycznie obwodnicą do Mińska.

avCAD: 87

Zmienna pogoda - na plus

Piątek, 31 maja 2013 · Komentarze(0)
Kategoria 050 - 100km, Teren
Plan na dziś był, aby zrobić jakąś dłuższą całodniową trasę, ale poranny deszcz zniweczył ten plan. Zapowiadało się, że cały dzień taki będzie.
Ale nie! Pogoda normalnie zaskoczyła, przewiało chmury i normalnie nastało piękne lato :)

Piękny widok na pola niedaleko Siennicy © px


Terenowo - asfaltowo do Mrozów gdzie krótki odpoczynek w parku.
Naprawdę prezentuje się bardzo dobrze, do tego jeszcze jest fontanna.
Na mój gust to tak w pewnym sensie lepiej niż w Mińsku :)

Park w Mrozach - Jeziorko © px

Park w Mrozach - Fontanna © px


Powrót przez żwirownię w Krukach, a później z Kałuszyna prosto do Mińska asfaltem wzdłuż obwodnicy.

avCAD: 90

Terenowy poranek

Czwartek, 30 maja 2013 · Komentarze(0)
Kategoria < 050km, Teren
Pogoda za oknem super to szkoda, aż się nie ruszać z domu :)
Trasa dość standardowo - wydmami przez Mikanów do Mieni, a tam powrót wzdłuż torów do Mińska.

Tak samo jak C1ach'a mnie też zaskoczył widok wyciętego lasu niedaleko dawnej kopalni przy Wólce Wiciejowskiej - faktycznie był tam kawałek ładnego singla, ale miejmy nadzieję, że w miarę szybko to odrośnie czy jakoś się uporządkuje, bo na razie jest tam spory bałagan. Przejechać jakoś się da, ale ciężko.

Kawał lasu po wycince © px

Po wycince - Młoda sadzonka sosny © px


Pogoda jeszcze taka, że sporo wody w lasach stoi. Sporo dróg jest zalanych - nawet zalało jak w zeszłym roku przystanek przy LŚR w Mieni.

Leśna Ścieżka Rowerowa - zalany przystanek © px

avCAD: 85

Maraton w Legionowie oraz zerwany łańcuch

Niedziela, 26 maja 2013 · Komentarze(2)
Kategoria 100 - 200km, Teren
Dojazd do Legionowa zamienia się już w klasyk, najpierw pociągiem do Rembertowa, ale tym razem dojazd trasą w okolicach Zegrza. Oczywiście cel - maraton Poland Bike :)

Rowerowo nad Zegrze © px


Ruszamy mocno za jedną grupą i... Niestety przy szybkim ruszaniu na stojąco + szybka zmiana przełożenia = zerwany łańcuch.
Normalnie pierwszy raz mi się to zdarzyło, a szczerze myślałem, że jakoś tego w ogóle uniknę :)
20 min zabawy ze skuwaczem i ruszam. Bodek na mnie poczekał to ruszamy razem z ok. 15-20 min stratą do ostatniego sektora - uderzamy na dystans MAX.

Maraton Poland Bike - Legionowo 2013 © px


Trasa naprawdę świetna, super single, zjazdy, muldy. Dużo interwałów i dość trudna technicznie. Naprawdę zabawa i przejazd świetny. Jedna z lepszych tras!



avCAD: 90