Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Patryke z miasteczka Mińsk Mazowiecki. Mam przejechane 18661.75 kilometrów w tym 7153.79 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.38 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Patryke.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
98.43 km 10.00 km teren
04:52 h 20.23 km/h:
Maks. pr.:64.10 km/h
Temperatura:30.0
HR max:169 ( 84%)
HR avg:119 ( 59%)
Podjazdy:906 m
Kalorie: 2307 kcal

Praga koks expedition - Dzień III - Komańcza - Gorlice

Poniedziałek, 15 sierpnia 2011 · dodano: 29.08.2011 | Komentarze 2

Nie ma to jak wstać i się przemyć w chłodnym strumyku - tak warto zacząć każdy dzień. Patrzymy w niebo, zero chmur - będzie upał. I się nie myliliśmy, termometr wskazał ponad 30 stopni.

Zbawienie upalnego dnia © px


Z Komańczy ruszyliśmy prosto do Dukli, skąd następnie prosto do Gorlic.
Wczorajszego dnia mieliśmy sporo podjazdów, dziś zaś odwrotnie. Bardzo przyjemnie się jechało, w większości z lekkim nachyleniem w dół. Na trasie też oczywiście nie mogło zabraknąć podjazdów, ale nie były one aż tak wymagające.

50 km/h na pace © px


Po odpoczynku na jednym miejscu parkingowym już nas nic nie zdziwi - zaparkowane maszyny budowlane i wszędzie wkoło pełno pierza.

Fura prawdziwego mężczyzny © px


Tuż przed samymi Gorlicami przekroczyliśmy jeszcze granicę województw, przeskoczyliśmy z podkarpackiego do małopolskiego.

Województwo małopolskie wita © px


Dojeżdżając do Gorlic na horyzoncie ukazały się złowrogo-czarne chmury. Najwyższa pora na szukanie noclegu. Będąc praktycznie w centrum miasta decydujemy się na płatną opcję, pole namiotowe lub jakiś tani pokój.
Za radą napotkanej Pani udaliśmy się do "Willi Ludwinów". Nazwa w każdym bądź razie nie zapowiadała niskich cen, ale udało się wynegocjować już w ulewnym deszczu i przy błysku piorunów 25 zł za osobę.
W standardzie dobrze wyposażona kuchnia, 50" telewizor i pokój wielkości łazienki. Przynajmniej można spokojnie i sucho się wyspać. Oczywiście to wszystko po zjedzeniu obfitej porcji makaronu.
Kategoria: < 100, Sakwy



Komentarze
Patryke
| Wtorek, 06.09.2011 22:06:58 | linkuj Faktycznie, faktycznie, obstawiam serię Caterpillar Walec Maraton ;)
A 25 zeta tego dnia było dla nas małym zaskoczeniem - dawno nie mieliśmy takich wydatków na nocleg, głównie spaliśmy za darmo u ludzi, oczywiście kosztem braku prysznica itp. :)
c1ach
| Wtorek, 06.09.2011 20:03:56 | linkuj Ta machina chyba bierze udział w jakimś maratonie...spójrz na numer startowy ;D
25 zł ? To tanio jest ! :)


Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa torzy
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]