Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Patryke z miasteczka Mińsk Mazowiecki. Mam przejechane 18661.75 kilometrów w tym 7153.79 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.38 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Patryke.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
50.05 km 5.00 km teren
02:57 h 16.97 km/h:
Maks. pr.:58.75 km/h
Temperatura:24.0
HR max:169 ( 84%)
HR avg:137 ( 68%)
Podjazdy:797 m
Kalorie: 1884 kcal

Praga koks expedition - Dzień I - Przemyśl - Jureczkowa

Sobota, 13 sierpnia 2011 · dodano: 27.08.2011 | Komentarze 0

Dziś rozpoczął się pierwszy dzień długo wyczekiwanej wyprawy z Bodkiem - od Przemyśla poprzez polskie góry do czeskiej Pragi.
Podróż rozpocząłem od pobudki o 3 rano i wyruszeniu pociągiem do Przemyśla. Całe szczęście wsiadałem na pierwszej stacji w Warszawie - inaczej byłby problem z upchnięciem roweru.

Praga expedition - Start z Przemyśla © px


Po ok. 10h jazdy wylądowałem na miejscu gdzie czekał na mnie Kamil - on miał już za sobą prawie 500 km. Postanowił wyruszyć sam z Mińska do Przemyśla gdzie ja do niego dołączyłem. Przez to też musiał targać dodatkowo część naszego wspólnego sprzętu.
W pierwszej kolejności zatrzymaliśmy się na miejscowym rynku, podzieliliśmy sprzęt, pamiątkowe zdjęcie (jak jeszcze wyglądamy na początku) i jazda w stronę Soliny. Obraliśmy trasę unikającą główne drogi, prowadzącą przez Kalwarię Pacławicką i Arłamów.

:: Kładki niedaleko Kalwarii Pacławskiej
Kładki niedaleko Kalwari Pacławskiej © px


Po początkowym dość płaskim odcinku czekał nas ok. 10 km podjazd w okolice hotelu w Arłamowie, gdzie też mogliśmy podziwiać niczego sobie zjazd i podjazd.
Niestety pogoda nie wyglądała obiecująco, więc ruszyliśmy prosto w dół. Nie trwało to zbyt długo, kawałek dalej czekał na nas kolejny podjazd, ale już następnie sam zjazd, aż do Jureczkowa.
Po dojeździe na dół trochę się rozpadało - wtedy nam na ratunek przyszedł niezawodny przystanek PKS. Oczekując na koniec deszczu umilaliśmy sobie czas żelkami. Burza oddalając się pozostawiła po sobie świetną tęczę i właśnie wtedy wyruszyliśmy na szukanie miejsca na nocleg.

Efekty przelotnej burzy © px
Tęcza zaraz po burzy © px


Udało się nam przenocować na miejscu w Jureczkowie u starszej, miłej Pani która zaprosiła nas dodatkowo na herbatę i kanapki. Ogrzawszy się w domu ruszyliśmy do namiotu. Przed snem jeszcze po smacznym kotlecie od Marty (wiozłem je z Mińska, ale było warto) i w kimono.
Kategoria: < 050, Sakwy



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.

Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa pangi
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]