Dwa hot dogi i wiatr zewsząd
Niedziela, 22 lutego 2015
· Komentarze(0)
Kategoria 200 - 300km, Szosa
Początek z temperaturą poniżej zera, ale z to później było już tylko lepiej. Do około 11.00 towarzyszyło mi czyste niebo i słońce, później dopiero trochę zaszło chmurami.

Piękny poranek © px
Trasę obrałem dość klasycznie - do Siedlec przez Seroczyn, a stamtąd do Węgrowa przez Mokobody, a później prosto do Dobrego i powrót do Mińska z małym dokręceniem na obwodnicy.
Górki za Siedlcami w stronę Węgrowa są naprawdę rewelacyjne! Aż człowiek się dziwi, że są takie wspaniałe i pagórkowate tereny u nas w okolicach. Całości dopełniają takie smaczki, jak ukryta w przydrożnym lesie Kapliczka na skraju miejscowości Mokobody.

Ukryta kapliczka na skraju Mokobod © px
Końcówka powrotu to już walka ze sobą (nawet nie pomógł Orelnowski hot dog ;) Za to trasa do Dobrego jest równie ciekawa!

Ładne widoki na pola © px
Na sam koniec mała niespodzianka i szybka ustawka z Krzyśkiem i Kubą - trochę mogłem posiedzieć na kole ;)

Piękny poranek © px
Trasę obrałem dość klasycznie - do Siedlec przez Seroczyn, a stamtąd do Węgrowa przez Mokobody, a później prosto do Dobrego i powrót do Mińska z małym dokręceniem na obwodnicy.
Górki za Siedlcami w stronę Węgrowa są naprawdę rewelacyjne! Aż człowiek się dziwi, że są takie wspaniałe i pagórkowate tereny u nas w okolicach. Całości dopełniają takie smaczki, jak ukryta w przydrożnym lesie Kapliczka na skraju miejscowości Mokobody.

Ukryta kapliczka na skraju Mokobod © px
Końcówka powrotu to już walka ze sobą (nawet nie pomógł Orelnowski hot dog ;) Za to trasa do Dobrego jest równie ciekawa!

Ładne widoki na pola © px
Na sam koniec mała niespodzianka i szybka ustawka z Krzyśkiem i Kubą - trochę mogłem posiedzieć na kole ;)